Wpis

Dziś piękna pogoda. Nie za gorąco, nie za zimno. Idealnie trafiona w mój… organizm. Właśnie wróciłam z przejażdżki na rowerze. Na pewnym odcinku droga prowadziła między polami i lasem. Było cudownie; wiele kwiatów i drzew kwitnie i pięknie pachnie. Łąka tonie w zieleni, fiolecie i różnych odcieniach żółtego. Od czasu do czasu można zobaczyć jeszcze kwitnące maki. Wśród drzew udało mi się wypatrzeć kukułkę, tzn. najpierw ją usłyszeć, a później zobaczyć, gdy przelatywała z drzewa na drzewo. Zawsze wydawało mi się, że to mały ptak, a tymczasem wielkością przypomina gołębia. Chyba pierwszy raz ją widziałam, chociaż co roku słyszę jedną koło domu. Poza tym sporo hałasu robiły żaby, bo ich w okolicy pod dostatkiem i kuropatwy, których też trochę mamy. Zawsze w takich „pięknych okolicznościach przyrody”, kiedy wybiorę się przeważnie na rowerze w plener żałuję, że poskąpiono mi zdolności malarskich, bo aż chciałoby się to uwiecznić. Oczywiście można pójść na łatwiznę i użyć, aparatu, ale malarstwo to nie to samo. Wpatrując się i przelewając na kartkę czy płótno to co się widzi można dostrzec dużo więcej. Ostatnio pochwaliłam się, że w tym roku nie ma u nas komarów. Obym nie zapeszyła, bo wczoraj dopadły mnie dwa. Na szczęście jest dość sucho, więc liczę na to, że się nie rozmnożą.

Jeszcze trochę i zacznie się sezon na zamawianie nowych książek do szkoły. Nie lubię zostawiać wszystkiego na sierpień, bo to jednak niemały wydatek. Trzeba będzie też „oczyścić” książki Młodego i wystawić na aukcję; zawsze to trochę się zwróci. Później wystarczy znaleźć jakieś tanie przesyłki kurierskie, bo poczta ostatnio strasznie podrożała (no chyba że się kupuje pojedyncze książki, to jeszcze wychodzi taniej) i już. Osobiście nie znoszę wyrzucania książek, więc nie wyobrażam sobie, żebym mogła je tak po prostu wrzucić do śmietnika. Na szczęście Młody nie niszczy książek tak bardzo, a poza tym „idzie” z nową podstawą programową, więc książki mogą służyć jeszcze przynajmniej 3 lata. Choć akurat bycie rocznikiem z nową podstawą programową nie jest wyłącznie plusem. Wszystkie książki musi mieć nowe, więc znowu trzeba będzie przygotować ponad 4 stówy… 

Szkoda czasu na narzekanie. Trzeba korzystać z pięknej pogody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *