Mam fajną paczkę dziewczyn. Razem imprezujemy, wspieramy się, ćwiczymy (albo usprawiedliwiamy się wspólnie dlaczego tego nie robimy), chodzimy na zakupy i pomagamy sobie, kiedy tego sytuacja wymaga. A wymaga czasem przy pilnowaniu dzieci, czasem przy farbowaniu włosów, a czasem przy odświeżaniu mieszkania.
Niedawno jedna z nas się rozwiodła. Teraz postanowiła, że musi dokonać gwałtownej modernizacji mieszkania, żeby „wygnać z niego duchy”. Chodzimy więc na zmianę i pomagamy jej dobrać farby, zasłonki, dywan, dodatki. Korci ją wymiana mebli, ale to już większa inwestycja, więc zobaczymy. Tak czy inaczej, długi weekend spędzimy z wałkami i pędzlami w rękach.
W początkowym ferworze zmian dość nieopatrznie pozbyła się najpierw mebli balkonowych, po czym okazało się, gdy się zrobiła piękna pogoda, że nie ma na czym się wygodnie rozsiąść. Ale od czego jest pomysłowość. Jej „dziecię” rośnie jak na drożdżach, jego łóżko staje się przykrótkawe, a zatem przy okazji zamieszania, kupiłyśmy chłopakowi nowe. A jego dotychczasowe wyniosłyśmy na balkon, wyszlifowałyśmy, pomalowałyśmy lakierobejcą, przykręciłyśmy z tyłu deskę i przerobiłyśmy na super wygodny mebel ogrodowy. Będzie na czym usiąść i odpocząć po malowaniu.
W takich przypadkach człowiek dowiaduje się, że równie ważna jak rodzina, jest grupa przyjaciół. I pomyśleć, że w zasadzie zżyłyśmy się niedawno, a wcześniej przez wiele lat znałyśmy się tylko z widzenia i z „dzień dobry”. Co dowodzi, że człowiek marnuje w życiu wiele szans i możliwości, także tych na poznanie nowych, ciekawych ludzi, w których towarzystwie przyjemnie spędzałoby się czas i rozwijało. Bo ostatecznie jako „organizmy społeczne” najwięcej uczymy się od innych.
A tak odnośnie jeszcze tematu malowania, to wszystkie jesteśmy zgodne co do jednego: precz z biało – szarym, poprzetykanym czarnym i jasnym drewnem. To, co jeszcze jakiś czas temu było ciekawym zestawieniem, przez nadmiar, zrobiło się do zarzygania nudne. Z wszystkich katalogów, ze stron z „modnymi stylizacjami” mieszkań, biją te barwy. Jakby nie było innych.