Rehabilitacja w przychodni

Dawno, dawno temu łupnęło mi coś w kręgosłupie podczas zbyt energicznego sprzątania i od wtedy co jakiś czas powtarzam rehabilitację, czyli – jak to się teraz mówi – chodzę do fizjo. W dzisiejszych czasach (nie porównując do dawnych, bo brak mi wiedzy w tym zakresie) jest tak, że albo się chodzi na wizyty prywatne z terminem np. na za tydzień albo dwa, albo czeka w długiej kolejce.

Na poprzednim płatnym cyklu (chodzę przez dwa tygodnie) mój fizjo doradził mi wziąć skierowanie od rodzinnego, zarejestrować się i poczekać, bo i tak powinnam co kilka miesięcy powtarzać terapię. Tak też zrobiłam. No i owszem poczekałam i to nie krótko, bo półtora roku! Po czym zdziwiłam się pewnego pięknego sierpniowego dnia, kiedy to dostałam sms-a przypominającego o wizycie u fizjo i rozpoczynającej się terapii! Zdziwiłam się tym bardziej, że terminy kolidowały mi z wyjazdem. Na szczęście udało się trochę ją przesunąć.

Na zabiegach spory ruch. W sumie pacjentów można podzielić na dwie grupy: seniorzy, którzy z racji wieku mogą już niedomagać i wysportowani ludzie w wieku 20-40 lat, którzy nabawili się kontuzji głównie przy uprawianiu sportu. No cóż… sport to zdrowie?

Po skończonej terapii zamierzam wziąć skierowanie na kolejną. Nie ma co czekać, bo teraz kolejki podobno są jeszcze dłuższe. A wydawałoby się, że skoro podwyższyli tak drastycznie składki zdrowotne to zniosą limity, tak żeby zgrać je z godzinami pracy przychodni, albo przynajmniej znacznie je podwyższą. A tu nic z tego. Zgarniamy więcej, ale do pacjentów to nie trafi. Dobrze, że chociaż mam w pobliżu genialnego fizjoterapeutę i bardzo dobrze wyposażoną przychodnię rehabilitacji. Jednakże jeśli kiedyś znowu mnie zacznie boleć tak jak na początku, trzeba się liczyć z wizytami prywatnymi, bo terminy na NFZ są nie do przejścia dla chorych. Zasadniczo wychodzi na to, że w składkach płacimy jedynie za lekarza rodzinnego, więc trzeba przyznać, że ma niezłe ceny…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *